Kręcone włosy zawsze są w modzie, ale nie każdy może pochwalić się naturalnymi lokami. Na szczęście z pomocą przychodzą lokówki, dzięki którym możemy mieć drobne loki lub pofalowane włosy. Wybranie odpowiedniego urządzenia, które zadba o nasze włosy i stworzy piękną fryzurę nie jest jednak takie proste. Jakie są rodzaje lokówek i na co trzeba uważać podczas kręcenia włosów?
Jaki rodzaj lokówki wybrać?
Dostępnych jest kilka rodzajów lokówek, dzięki którym można kręcić włosy. Najbardziej znane są tradycyjne, których końcówka jest metalowa lub ceramiczna. Modele takich lokówek możesz zobaczyć na https://www.zadowolenie.pl/agd-male/do-higieny-i-pielegnacji/lokowki, gdzie znajdziesz duży wybór akcesoriów marek Remington, Babyliss czy Sencor. Jak widać, o tradycyjnym zakręcaniu papilotów na noc można już zapomnieć.
Charakterystyczny dla lokówek tradycyjnych jest klips, który spina włosy i zapobiega ich wypadnięciu. Dzięki niemu można także decydować o tym, czy chcemy mieć mniejsze czy większe loki. Lokówki tej można używać jedynie na suchych włosach, by nie dopuścić do ich zniszczenia i spalenia. To jest główna wada tego urządzenia. Należy pamiętać więc o tym, że włosy muszą być idealnie wysuszone, by można było bez obaw je zakręcić. Do stylizacji warto zastosować olejek arganowy, który zabezpieczy pasma przed przesuszeniem. Wśród zalet natomiast najczęściej wymienia się dostępność wielu końcówek, dzięki którym można uzyskać różne fryzury.
Oprócz tradycyjnych lokówek dostępne są także lokówko-suszarki, które łączą w sobie funkcje suszarek i lokówek. Dzięki temu można ich używać do mokrych włosów, nie obawiając się o zniszczenie. Lokówko-suszarki wyposażone są w metalową lub ceramiczną końcówkę z ząbkami, która rozczesuje włosy. Jak wszystkie urządzenia, to również posiada wady. Chodzi o ograniczone możliwości takiej lokówki. Na niej nie zakręcimy drobnych spiralek, a jedynie delikatne fale, które trzeba będzie utrwalić lakierem.
Wśród nowoczesnych lokówek można wyróżnić jeszcze falownicę, znaną także pod nazwą „karbownica”. Tym urządzeniem można uzyskać jedynie charakterystyczne, drobne pofalowanie włosów. Ponadto, nie zaleca się używania codziennie falownicy, ponieważ może przesuszać włosy. Jeśli chcesz zadbać o regenerację zniszczonych pasm, rozważ olejową terapię włosów, która przywróci im elastyczność i blask.
Jak wybrać dobrą lokówkę?
Jest kilka parametrów, na które trzeba zwrócić uwagę wybierając lokówkę. Na pewno jest to moc. Dlaczego jest ona tak ważna? To właśnie od niej zależy szybkość nagrzewania się urządzenia. Im większa moc, tym szybciej możemy użyć lokówki. Bardzo ważna jest także możliwość regulacji temperatury. Zbyt wysoka może zniszczyć i przesuszyć włosy. Zbyt niska może nie dać efektu. Przyjmuje się, że lokówki należy nastawiać na 100–170°C dla włosów cienkich, 150–170°C dla włosów normalnych i 170–200°C dla włosów gęstych i grubych.
Istotna jest także jakość wykonania końcówek. Najczęściej można spotkać metalowe i ceramiczne, jednak te pierwsze nie są zdrowe dla włosów, ponieważ szybko je niszczą. Co innego ceramiczne, które równomiernie się nagrzewają i są zdecydowanie bezpieczniejsze. Dobrym wyborem są również modele z powłoką turmalinową lub tytanową, które dodatkowo jonizują pasma, zmniejszając podatność na elektryzowanie.
Dodatkowe funkcje warte uwagi
Warto zwrócić uwagę na funkcję jonizacji, która minimalizuje efekt puszenia się włosów po stylizacji. Przydatny jest również obrotowy przewód, który ułatwia manewrowanie urządzeniem podczas kręcenia. Niektóre modele oferują różne grubości końcówek — cieńsze (np. 19 mm) sprawdzą się do stworzenia drobnych loków, grubsze (np. 32 mm) pozwolą uzyskać luźne fale. Jeśli planujesz częściej stylizować włosy termicznie, wybieraj modele z wbudowanym termostatem, który automatycznie utrzymuje stałą temperaturę, zapobiegając lokalnym przegrzaniom pasma.
Na co uważać używając lokówki?
Przede wszystkim lokówki nie można używać codziennie, ponieważ może to doprowadzić nie tylko do zniszczenia końcówek, ale i włosów na całej długości. Wysokie temperatury osłabiają włosy i je przesuszają, dlatego lepiej korzystać z takich urządzeń od czasu do czasu. Warto sięgnąć także po kosmetyki fryzjerskie, na przykład pianki, które chronią włosy przed negatywnym oddziaływaniem wysokich temperatur. Uzyskaną dzięki lokówce fryzurę koniecznie trzeba spryskać lakierem, by utrwalić efekt na dłużej.
Przygotowanie włosów przed stylizacją
Przed użyciem lokówki włosy muszą być całkowicie suche — nawet minimalna wilgoć powoduje parowaniem wody wewnątrz pasma, co prowadzi do mikrouszkodzeń struktury. Bezpośrednio przed kręceniem warto nałożyć spray termochronny, który tworzy na powierzchni włosa cienką warstwę ochronną. Nie nakładaj zbyt dużej ilości produktów stylizujących — nadmiar piany czy żelu może „zapiec się” pod wpływem temperatury, dając efekt lepkich, sztywnych loków. Podziel włosy na cienkie pasma o szerokości 2–3 cm — grubsze kosmyki nie nagrzeją się równomiernie i loki szybciej opadną.
Technika bezpiecznego kręcenia
Nie trzymaj lokówki na jednym miejscu dłużej niż 8–10 sekund. Przekroczenie tego czasu nie wzmocni trwałości loku, a jedynie zwiększy ryzyko termicznego uszkodzenia. Po zdjęciu pasma z lokówki nie rozczesuj go od razu — pozwól mu ostygnąć w naturalnym kształcie przez kilka sekund. Dzięki temu lok „zakonserwuje się” i utrzyma dłużej. Jeśli masz włosy cienkie lub porowate, stosuj niższą temperaturę i krótszy czas działania. Włosy grube i sztywne wymagają wyższej temperatury, ale nie wyższej niż 200°C — powyżej tej wartości ryzyko uszkodzenia rośnie wykładniczo.
Pielęgnacja po stylizacji
Po zakończeniu stylizacji nie myj włosów przez co najmniej 24 godziny. Daj lokom czas na „utrwalenie się” — naturalne oleje skóry głowy pomogą w tym procesie. W dniach, kiedy nie korzystasz z lokówki, stosuj odżywcze maski regenerujące, które uzupełnią utracone podczas stylizacji składniki odżywcze. Zwróć uwagę na preparaty zawierające keratynę, proteiny jedwabiu czy olej z orzechów makadamia — te substancje wspierają odbudowę struktury włosa. Regularne używanie serum na końcówki zapobiegnie ich rozdwajaniu, które jest częstym efektem ubocznym nadmiernej ekspozycji na wysoką temperaturę.

Letice
8 grudnia
Nigdy nie używałam lokówki do włosów, ale nie było mi to potrzebne, widziałam jednak jak mama często ją używała i zastanawiałam się jak to działa i w sumie czy nie szkodzi to włosom. W końcu mamy tu do czynienia z silnym grzaniem.
Misia
7 lutego
Ja jestem jakaś zielona, jak chodzi o włosing, kompletnie nie umiem używać tych wszystkich wynalazków, lokówki do włosów, dyfuzory, jakieś dysony…. To wszystko mnie przerasta. Wolę postawić na stare metody, czyli zrobić raz na jakiś czas trwałą i nie martwić się robieniem loków przez kolejne miesiące. :d