Pewnie czytając składy kosmetyków nieraz natknęłaś się na nazwy takie jak propyloparaben, metyloparaben, butyloparaben, etyloparaben. Parabeny są estrami kwasu parahydroksybenzoesowego. Wykorzystuje się je do konserwowania kremów, balsamów do ciała, maseczek, kosmetyków kolorowych, ale w ostatnim czasie zaczęły wzbudzać wiele kontrowersji związanych z ich niekorzystnym oddziaływaniem na organizm człowieka. Warto, abyś wiedziała, które sądy o parabenach są prawdziwe i czego powinnaś się wystrzegać.
• Powodują alergie i podrażnienia
• Mogą wywoływać raka piersi
• Zagrażają bezpieczeństwu człowieka
• Nie wpisują się w eko trend
• Zaburzają gospodarkę hormonalną i niszczą florę bakteryjną
• Są niebezpieczne dla dzieci
Powodują alergie i podrażnienia – mit
Jeśli kwestia wystąpienia alergii wywołanej obecnością parabenów spędza Ci sen z powiek, nie obawiaj się, ponieważ konserwanty te należą do najlepiej przebadanych substancji w historii kosmetologii. Parabeny mają działanie antyseptyczne, są stosowane także w przemyśle farmaceutycznym i spożywczym. Rzeczywiste reakcje alergiczne wywołane tymi konserwantami są rzadkie — w praktyce dermatologicznej odnotowuje się je sporadycznie, głównie u osób z już istniejącą nadwrażliwością kontaktową. W przemyśle kosmetycznym parabeny stosowane są już prawie 50 lat, co pozwoliło zgromadzić ogromną bazę danych o ich bezpieczeństwie. Większość doniesień o reakcjach skórnych dotyczy zupełnie innych substancji, takich jak parfumy syntetyczne, alkohol czy surfaktanty.
Mogą wywoływać raka piersi – mit
Jeśli masz pewne obawy dotyczące stosowania kosmetyków z parabenami, najlepiej sięgnij do przeprowadzonych badań popartych konkretnymi wynikami, a nie do medialnych uproszczeń. W 2004 roku w próbkach komórek pobranych od 20 kobiet chorych na raka wykryto obecność parabenów. Badanie to rozpętało burzę i spowodowało masowy wzrost publikacji na temat tych konserwantów. Szczególnie nagonce poddane zostały dezodoranty i antyperspiranty, natomiast żadne późniejsze badania nie potwierdziły związku przyczynowo-skutkowego między obecnością parabenów a rozwojem nowotworów. Co więcej, sama autorka pierwotnego badania podkreślała, że wykrycie substancji w tkance nie oznacza automatycznie, że jest ona przyczyną choroby — mogła dostać się tam z różnych źródeł, także pokarmowych. Europejskie i amerykańskie instytucje naukowe wielokrotnie oceniały bezpieczeństwo parabenów i nie znalazły podstaw do ich całkowitego zakazu w kosmetyce.

Zagrażają bezpieczeństwu człowieka – mit
Nie zapominaj, że każdy kosmetyk, który został dopuszczony do obiegu, musiał być zarejestrowany i przebadany przez odpowiednie organy. Proces ten obejmuje ocenę toksykologiczną, testy dermatologiczne oraz analizę składu pod kątem dopuszczalnych stężeń poszczególnych substancji. W Unii Europejskiej obowiązują jedne z najostrzejszych norm bezpieczeństwa na świecie — maksymalne stężenie parabenów w produkcie finalnym jest ściśle limitowane, co eliminuje ryzyko ich szkodliwego działania. Nawet jeśli stosuje się kilka kosmetyków jednocześnie, sumaryczna ekspozycja na parabeny pozostaje w bezpiecznych granicach. Warto pamiętać, że brak konserwantów może prowadzić do rozwoju bakterii i grzybów w kosmetykach, co stanowi o wiele większe zagrożenie dla zdrowia niż kontrolowane ilości parabenów.
Nie wpisują się w eko trend – fakt
Jeśli nie jesteś fanką ekostylu, używasz kosmetyków drogeryjnych, prawdopodobnie nie wiesz nawet dlaczego zwróciłaś w ogóle uwagę na parabeny w kosmetykach. Szum medialny wywołany w ostatnim czasie modą na powrót do natury ma duży wpływ na opinię na temat parabenów. Zauważ, że producenci coraz częściej umieszczają na opakowaniach kosmetyków napis „paraben free”. Zbyt duże nagłośnienie istnienia kosmetyków organicznych, naturalnych i eko powoduje, że konsumenci zaczęli bacznie przyglądać się różnym substancjom konserwującym i wybierać produkty zgodne z filozofią zero waste. W rzeczywistości parabeny są substancjami syntetycznymi, choć występują też w niewielkich ilościach w naturze (np. w jagodach). W kontekście kosmetyków ekologicznych ich obecność dyskwalifikuje produkt z kategorii naturalnych, ponieważ większość certyfikatów bio wyklucza stosowanie syntetycznych konserwantów.

Zaburzają gospodarkę hormonalną i niszczą florę bakteryjną – fakt
Parabeny bardzo szybko wnikają w warstwę podskórną (tłuszczową) i kumulują się w niej. Mogą mieć także działanie proestrogenne wpływające na zaburzenie prawidłowego funkcjonowania gospodarki hormonalnej. Pamiętaj jednak, że działanie to dotyczy dużej ilości parabenów i długotrwałej ekspozycji — jeśli będziesz używać naraz balsamu, kremu do twarzy, podkładu i dezodorantu z parabenami, możesz przekroczyć bezpieczny próg. Prawdą jest też to, że parabeny niszczą dobrą florę bakteryjną. Ich zadaniem jest ochrona przed drobnoustrojami, wpływ ten jednak działa w dwie strony — chroni przed patogenami i jednocześnie niszczy pożyteczne mikroorganizmy na powierzchni skóry. Długotrwałe stosowanie kosmetyków bogatych w parabeny może osłabiać naturalną barierę mikrobiologiczną, co paradoksalnie zwiększa podatność na infekcje. Dlatego coraz więcej dermatolodzy zaleca rotację kosmetyków i unikanie nadmiernej ekspozycji na jeden typ konserwantów.
Są niebezpieczne dla dzieci – fakt
Jeśli wybierasz kosmetyki dla dzieci, staraj się, by nie miały w składzie parabenów. Delikatna skóra Twojej pociechy może zostać podrażniona, co dorosłym raczej się nie przydarza ze względu na lepiej wykształconą barierę hydrolipidową. Wbrew pozorom w kosmetykach dla dzieci parabenów jest najwięcej, ponieważ producenci chcą maksymalnie zabezpieczyć produkty przed rozwojem bakterii, szczególnie w kremach pod pieluchy czy olejkach stosowanych na wilgotnej skórze. Chcąc kupować środki delikatniejsze, możesz popaść w błędne koło — wybierając np. preparat „hipoalergiczny” często otrzymujesz produkt z pełnym zestawem konserwantów. Lepszą strategią jest sięganie po kosmetyki certyfikowane dla niemowląt, oparte na naturalnych konserwantach takich jak ekstrakt z rozmarynu, witamina E czy kwas benzoesowy w niskich stężeniach. Pamiętaj też, że naskórek noworodków i małych dzieci jest cieńszy i bardziej przepuszczalny, co zwiększa absorpcję wszelkich substancji chemicznych.
Mając wiedzę na temat parabenów, staraj się wyeliminować te kosmetyki, które zawierają ich najwięcej — nikt nie każe stać Ci się od razu ekomaniaczką. Nie musisz też wymieniać całej kosmetyczki, wystarczy, że ograniczysz używanie opisanych konserwantów, zwłaszcza w produktach przeznaczonych do codziennej aplikacji na dużą powierzchnię ciała. Przejrzyj etykiety swoich ulubionych kremów, balsamów i preparatów kolorowych — jeśli w pierwszej piątce składników znajdują się parabeny, warto rozważyć zamiennik o łagodniejszej formule.

Masajka
5 października
Wszędzie są już te parabeny. Ale w sumie myślałam, że one bardziej szkodzą.
was
5 października
Niezła rozkmina na ich temat, gratulacje dla autora.